Praca z Jimmym Kimmelem to zaszczyt życia: Maureen Bharoocha

Scenarzystka/reżyserka z Los Angles Maureen Bharoocha zadebiutowała w komedii wrestlingu na rękę „Golden Arm”, której premiera odbyła się w tym roku. Jako kolorowa Kobieta Bharoocha miała wiele inspirujących momentów w swojej karierze.

Od bycia reżyserem segmentu na Jimmy Kimmel Live do odkrywania różnych gatunków komedii, takich jak mroczna i horrorowa komedia z jej pełnometrażowymi filmami, takimi jak „dowcip” i ” Tina 's 40th Birthday Party”, Bharoocha naprawdę pokazał możliwości w rozrywce dla kobiet o kolorowych i etnicznych pochodzeniach.

Obecnie jest w news za reżyserię odcinka drugiego sezonu „Saved by The Bell”, który miał swoją premierę w listopadzie. 24 na Pawia. Maureen jest częścią programu Female Forward NBCU, który ma na celu stworzenie parytetu płci w telewizji skryptowej.

Poświęca czas, aby porozmawiać z amerykańskim bazarem o dorastaniu w Ameryce jako pół Irlandzka katoliczka i pół hindusko-pakistańska Birmańska muzułmanka oraz o robieniu cięcia w amerykańskiej rozrywce jako kolorowa kobieta.

AB: jesteś jednym z nielicznych, nawet rzadkich, południowoazjatyckich reżyserów eksplorujących różne gatunki komedii w rozrywce-mroczną komedię, Horror, siłowanie się na rękę. Możesz nam o tym opowiedzieć?

MB: byłem wielkim fanem filmów dorastając i mając obsesję na punkcie wszystkich gatunków. Myślę, że to dlatego, że oboje moi rodzice są kinofilami, ale kochają różne rodzaje filmów.

Mój tata jest zagorzałym fanem westernu i ogląda wiele filmów akcji i głupich komedii. Moja mama lubi coś strasznego i ekscytującego i nie może przepuścić dramatycznych historii miłosnych. Więc skończyło się na oglądaniu szerokiej gamy filmów z obydwoma z nich.

Dali mi film buff bug, więc poszedłem na studia na kierunku filmoznawstwa w college ’ u. Zasadniczo spędziłem całe życie oglądając wszystkie rodzaje filmów i wtapiając to, co kocham w moje własne filmy dzisiaj.

Lubię iść cienką linią w odniesieniu do tonu i uważam, że najlepszym sposobem na to jest mash up gatunków.

AB: wyreżyserowałeś odcinek „Saved by The Bell”w ramach programu reżyserskiego dla kobiet NBCUniversal. Jak myślisz, jak przejście przez program pomogło przygotować cię do przejścia z filmu do epizodycznej telewizji?

MB: NBCUniversal ’ s Female Forward program zmieniał życie. Program otworzył drzwi, które starałem się Odblokować od lat. Mam doświadczenie w reżyserowaniu filmów fabularnych i nocnej telewizji, a nawet z wieloletnim doświadczeniem włamanie do telewizji epizodycznej nie było łatwe.

Program Female Forward nbcuinversal wprowadził mnie do ludzi, których wcześniej miałem problemy ze spotkaniem. Program zapewnia wgląd od kadry kierowniczej i innych reżyserów na temat tego, jak poruszać się po pułapkach reżyserowania epizodycznego: hierarchii, napiętego harmonogramu, potrzeby zrównoważenia osobistego stylu z tym serialu.

Zapewniło to również niesamowity system wsparcia dla pierwszego reżysera epizodycznego. A fakt, że prowadzący program wybiera, które kobiety reżyserują swój serial na podstawie wcześniejszych prac i spotkania, sprawił, że kolejny odcinek „Saved by The Bell” stał się jeszcze bardziej znaczący.

AB: Golden Arm miało swoją premierę na początku tego roku. Opowiedz nam więcej o tym projekcie.

MB: Golden Arm to film bliski i bliski mojemu sercu. Golden Arm jest Siłowanie na rękę sport / buddy road trip film z dużą ilością śmiechu i serca i ponadczasowej jakości.

Mary Holland i Betsy Sodaro występują w komedii, która jest ostatecznie miłosną opowieścią o dwóch najlepszych przyjaciółkach i odnalezieniu wewnętrznej siły po tym, jak życie powali cię na kolana.

Miał swoją premierę na SXSW 2020, ale wszyscy wiemy, jak ten rok się skończył. Został kupiony przez HBO i miał teatralną run w zeszłym roku. Jestem niesamowicie dumny z filmu i mam nadzieję, że więcej osób odkryje ten mały klejnot na Amazon i Apple.

AB: pandemia wywarła daleko idący wpływ na większość branż, ale szczególnie na przemysł rozrywkowy. Co zmieniła dla Ciebie pandemia?

MB: pandemia zmieniła moje spojrzenie na to, w co chciałem włożyć energię. Zmusiło mnie to do skupienia się na tym, jakie historie naprawdę chcę opowiedzieć i mam to na uwadze podczas tworzenia.

Uwielbiam reżyserować i tęskniłem za pracą podczas pandemii, ale wziąłem przymusowy przestój jako okazję do pisania więcej i poszukiwania duszy.

Nic w tym biznesie nie jest gwarancją, więc sprawdzanie się ze sobą było sposobem na potwierdzenie, że moje kreatywne priorytety były proste. Łatwo jest stracić światło swoich celów, gdy szlifujesz je przez długi czas.

Potwierdził również, że jedynym sposobem na przetrwanie w tym biznesie jest tworzenie prawdziwych trwałych relacji i przyjaciół. Mam szczęście, że mam wielu rówieśników, którym ufam i z którymi mogę rozmawiać, gdy robi się ciężko. Połączenia są tym, co pozwala Ci przetrwać ciężkie czasy, a dawanie i wspieranie się nawzajem jest tym, co naprawdę cenię w tym życiu.

AB: opowiedz nam o byciu dyrektorem segmentu na Jimmy Kimmel Live. Czy możesz dać nam Widok Z Tyłu Kamery na to, co dzieje się w tworzeniu programu oglądanego przez miliony?

MB: reżyserowanie odcinków na żywo Jimmy Kimmel! to naprawdę najlepszy koncert w mieście. Nie ma większego pośpiechu niż reżyserska komedia, która została napisana, nakręcona i zmontowana w jeden dzień z natychmiastowymi opiniami publiczności ze studia na żywo.

Serial jest na antenie od 18 lat – co jest szalone, aby myśleć o – i znalezienie pracy z Jimmym jest zaszczytem mojego życia. Jest najbardziej oddanym profesjonalistą, z którym miałem przyjemność pracować, a uzyskanie świadectwa pracy jego mózgu było nieocenionym doświadczeniem.

A show ma niesamowitą ekipę! Nawiązałem tam trwałe przyjaźnie i nie mogę się doczekać, aby ponownie pracować ze wszystkimi nad tym programem w pewnym momencie mojej kariery.

Podczas trzech sezonów byłem w programie, mieli czterech reżyserów segmentu, Brad Morrison, Will Burke, Jon Kimmel, Danny Jelineck, i dyrektor show Andy Fisher, więc to było zabawne, aby umysł meldować się z innymi reżyserami na pomysły.

AB: jesteś w połowie irlandzkim katolikiem, a w połowie hinduskim pakistańskim birmańskim muzułmaninem, opowiedz nam o tym ciekawym zbiegu kultur i jak on cię ukształtował?

MB: uwielbiam mieć niezwykłą rodzinną przeszłość. Ponieważ oboje moi rodzice są jednym z siedmiorga dzieci, praktykują własną religię i mają matki, które położyły winę na grubych, jestem produktem tego połączenia.

Tak więc, dość powiedzieć, jest obsada kolorowych postaci, które zamieszkały moje życie i każda historia, którą opowiadam lub postać piszę ma cechy członka mojej dużej i skomplikowanej rodziny.

Dorastanie rozdarte między tymi dwoma światami dało mi również zrozumienie, jak łączyć się i komunikować z ludźmi z dowolnego środowiska. Jest to umiejętność, która stała się moim standardem.

Kiedy kogoś spotykam, od razu próbuję dowiedzieć się, jak mogę się z nim odnieść, co nas łączy lub jakie mamy wspólne interesy. Ta technika przetrwania jest czymś, co udoskonaliłem w czasie, a teraz postrzegam jako rzadki dar.

AB: czy dorastając z wielorasowym pochodzeniem, czułeś, że musisz poruszać się po różnych światach w zależności od tego, kto cię otacza? Czy to prowadziło do poczucia włączenia lub wykluczenia jako dziecko?

MB: jako dziecko wszystko wydawało mi się takie proste. Jestem w połowie mamą, a w połowie tatą. Jestem pół katolikiem i pół muzułmaninem. Jestem pół Irlandczykiem i pół Gujarati.

Nigdy nie chciałem pominąć lub zapomnieć o jednej połowie siebie, ale kiedy inni narzucali swoje opinie na temat tego, kim jestem, sprawy się skomplikowały. Pamiętam, że pewnego dnia dzieciak w szkole powiedział, że nie można być katolikiem i muzułmaninem, a ja Zacząłem się z nimi kłócić, mówiąc: „Tak, mogę. Jestem.”

Jestem w połowie mamą, a w połowie tatą. Mogę trzymać w sobie dwie prawdy. Kiedy dorastałem i zacząłem określać, kim jestem poza moimi rodzicami, muszę przyznać, że znaczniki tożsamości stawały się trudniejsze do obrony i wyjaśnienia dla innych.

Mam wiele „ale w co wierzysz” lub „Ale, jak widzisz siebie” lub „z którą kulturą identyfikujesz się bardziej” i „nie wyglądasz na południowo-azjatyckiego” lub „Wow wiesz, jak jeść rękami, nie zdawałem sobie sprawy, że faktycznie wiesz, jak jeść Indyjskie jedzenie.”

To było coś, co myślałem, że nie przeszkadza mi jako dziecko, ale jako dorosły widzę, że często próbowałem usprawiedliwić to, kim jestem dla innych lub udowodnić, że należę do tej czy innej grupy.

Przyciągam do innych mieszanych dzieci lub innych południowoazjatyckich i kocham ich kulturę, ale czuję osąd za to, że nie znam ich języka lub Kultury „wystarczająco.”

Nie widzę tego jako negatywnego, ale widzę to jako moją zdolność do nawiązywania relacji z innymi, którzy nie czują „wystarczająco”, a to uczucie występuje we wszystkich kulturach i rasach. Powiedziałbym, że jest to wewnętrzny konflikt, z którym wszyscy borykamy się jako Amerykanie.

AB: i na koniec, jako kolorowa kobieta w Ameryce, jak wyglądała Twoja kariera w branży rozrywkowej? Z jakimi wyzwaniami i możliwościami się borykasz?

MB: moja podróż była długa, ale cieszyła mnie każda minuta. Kiedy patrzę wstecz z tego, co czuję, że jest moim punktem środkowym, jestem z siebie dumna, że dążę do celu, który wyznaczyłam sobie jako nastolatka.

Pracowałem niesamowicie ciężko i mam za sobą dużo pracy, ale wiem, że mam jeszcze więcej do osiągnięcia przed sobą. Okazje były tam i wykorzystałem każdą szansę, jaką miałem.

Czytaj: Indra Nooyi: skupiłem się na pracy pod ręką, nadmiernie przygotowanej i nadmiernie dostarczonej (25 listopada 2021)

Kiedyś pracowałam za ladą w Sprinkles Cupcakes, zanim przekonałam właścicieli do stworzenia dla mnie pozycji w swojej firmie jako twórca treści markowych.

Współpracowałem z wieloma ludźmi i zbudowałem moje plemię kreatywnych. Będę nadal przyprowadzać ludzi, których kocham i szanuję do projektów, wspierając innych, Kiedy Mogę i naciskając na siebie, aby być lepszym.

Nie zdawałam sobie sprawy, jak trudna będzie ta podróż i nie zawsze widziałam prawdziwe przeszkody, z którymi borykają się kobiety, ale nigdy się nie poddam i nadal będę się rozwijać i ewoluować.

Ten biznes nie jest dla osób o słabym sercu, ale jeśli wszyscy popracujemy nad stworzeniem miejsca, które wspiera niedostatecznie reprezentowane głosy i świeże pomysły, ułatwi to podróż.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *